Wprowadzenie    Liturgia słowa    Katecheza    Rozważanie

UROCZYSTOŚĆ OBJAWIENIA PAŃSKIEGO Rok B (biały) Nr 2 (6 stycznia 2018)

Katecheza

Ewolucja a celowość?

Współczesne nauki fizykalno-kosmologiczne i biologiczne akceptują ewolucyjny model wszechświata i sfery życia biologicznego. Powstaje więc pytanie: czy ewolucyjna interpretacja świata ożywionego jest zgodna z chrześcijańską prawdą o istnieniu Boga jako stwórczej praprzyczyny rzeczywistości?
Zwolennicy materializmu twierdzą, że teoria Karola Darwina (1809-1882) wyklucza religijno-teistyczną interpretację genezy świata. Pytanie – Bóg czy ewolucja? – jest jednak pozorną alternatywą. To nie przyrodnicza teoria ewolucji jest sprzeczna z wiarą w Boga, lecz jedynie niektóre filozoficzne koncepcje ewolucji oponują przeciw uznaniu  istnienia stwórczego Rozumu – Boga.
Biblijny opis stworzenia świata nie sugeruje bynajmniej, że Bóg stworzył wszystko – w tym świat ożywiony roślin i zwierząt – w formie takiej, jaką obecnie widzimy. Myśliciel wczesnego chrześcijaństwa św. Augustyn (354-430) pisał, że Bóg stworzył świat, ale niektóre byty mógł powołać do istnienia w formie zarodkowej, które następnie z biegiem czasu ulegały przekształceniu i doskonaleniu. Taka interpretacja stwórczego aktu Boga nie wyklucza chrześcijańskiego kreacjonizmu. Dynamiczno-ewolucyjna wizja świata ożywionego jest możliwa do przyjęcia dla chrześcijan, co w odniesieniu nawet do ludzkiego ciała uznał papież Pius XII już w 1950 r. – zastrzegając jednak, że ludzka dusza jest stwórczym dziełem Boga.
Ewolucyjno-progresywne doskonalenie się świata roślinnego i zwierzęcego jest faktem potwierdzonym przez nauki przyrodnicze, lecz próba wyjaśnienia mechanizmu ewolucji i jej etapów ciągle budzi wątpliwości. Karol Darwin proces ewolucyjny wyjaśniał walką o byt i doborem naturalnym. Współcześni uczeni odwołują się do genetyki, lecz i ona nie daje pełnego wyjaśnienia. Filozofia chrześcijańska, np. w ujęciu Pierre’a Teilharda de Chardin (1881-1955), wskazuje na długotrwałą kierunkowość biokosmosu – zwłaszcza świata zwierzęcego. Ewolucja ukierunkowana i progresywna nie mogła stanowić nieskończonego ciągu szczęśliwych przypadków, posiada bowiem charakter długofalowy, selektywny, antycypujący jej finalny etap – pojawienie się istoty rozumnej i wolnej – człowieka. Materia działająca w sposób mechaniczny nie mogła wytworzyć ludzkiej osoby z jej właściwościami: myślą, świadomością, wolnością, sumieniem, poszukiwaniem wartości niematerialnych – prawdy, dobra, sprawiedliwości. Celowość świata ożywionego, począwszy od żywej prakomórki aż do ludzkiej osoby, wyjaśnia się niesprzecznie i racjonalnie przez uznanie Stwórcy – osobowego Boga.

ks.  Stanisław Kowalczyk