Wprowadzenie    Liturgia słowa    Katecheza    Rozważanie

16 NIEDZIELA ZWYKŁA Rok A (zielony) Nr 37 (23 lipca 2017)

Katecheza

Czy nauki przyrodnicze mówią o Bogu?

Przedmiotem badań nauk empiryczno-przyrodniczych jest nieożywiony i ożywiony (roślinny, zwierzęcy) świat materialny, dlatego bezpośrednio nie dowodzą one istnienia Boga, ale też nie przeczą Jego obecności. Nauki przyrodnicze uznają jednak fakt przestrzennej ekspansji kosmosu, która stawia problem początku wszechświata.
 Zagadnienie to jest problemem granicznym nauk przyrodniczych i filozoficzno-teologicznych, te ostatnie mówią już wprost o istnieniu Boga jako Stwórcy świata. Nauki przyrodnicze potwierdzają racjonalność praw przyrody i struktur rzeczy, co sugeruje istnienie myśli absolutno-wszechmocnej, tj. Boga.
Fakt przestrzennej ekspansji kosmosu potwierdza znane w fizyce zjawisko Dopplera, związane z rozbiciem promienia światła na szereg prążków widmowych. Kiedy źródło świata oddala się szybko od obserwatora, to dostrzega on światło barwy czerwonej. Obserwacja światła mgławic i gwiazd pozwala wnioskować o ich bardzo szybkim oddalaniu się od systemu słonecznego, ponieważ ich światło jest barwy czerwonej. Wszechświat ulega ciągłemu i szybkiemu „rozpryskowi”.
Proces przestrzennego rozszerzania się kosmosu nie mógł trwać odwiecznie, gdyż wówczas mgławice i gwiazdy ‒ w wyniku znacznej odległości ‒ byłyby już niewidoczne. Naukowcy zatem sądzą, że początek ekspansji kosmosu nastąpił przed około 13-15 miliardami lat. Skoro proces ten miał swój początek, to prawdopodobnie świat/kosmos nie istniał zawsze. Dlatego wielu przyrodników i filozofów początkowy moment rozszerzania się świata utożsamia ze stwórczym aktem Boga.
Istnienie Boga uznaje wielu wybitnych uczonych z zakresu nauk przyrodniczych, należą do nich m.in.: André Ampère, Czesław Białobrzeski, Albert Einstein, Werner Heisenberg, Mikołaj Kopernik, Izaak Newton, Max Planck, Erwin Schrödinger, Pierre Teilhard de Chardin, Edmund Whittaker.
Francuski tomista Jacques Maritain, mając na uwadze racjonalność kierujących przyrodą praw i bytowy sens-celowość organizmów roślin i zwierząt (np. instynktu), był przekonany o tym, że „nauka jest świadkiem Boga”. Nauki przyrodnicze są dlatego możliwe, że rzeczywistość jest „rozumialna”: rozpoznawalna, niesprzeczna wewnętrznie, możliwa do odczytania w swej naturze, prawach, procesach, funkcjonowaniu. Nauka odkrywa (odkrywa, a nie tworzy) sens zawarty w przyrodzie, co wskazuje na istnienie stwórczej i wszechmocnej Praprzyczyny świata będącej Bogiem.
Człowiek jest posiadaczem intelektu, lecz jego inteligencja nie jest ani pochodna wobec materii (skutek przewyższałby przyczynę), ani nie jest także wszechmocna i wszechwiedząca (człowiek nie jest bytem absolutnym). Ludzka myśl, istotny segment świata, wyjaśnia się dopiero przez interwencję autonomiczno-absolutnej myśli Boga Stwórcy.

ks. Stanisław Kowalczyk