Wprowadzenie    Liturgia słowa    Katecheza    Rozważanie

15 NIEDZIELA ZWYKŁA Rok A (zielony) Nr 36 (16 lipca 2017)

Katecheza

Święty Wawrzyniec z Brindisi (1559-1619) – kapłan i doktor Kościoła


Już w starożytności Brundisium było dla Italii oknem na świat. Stąd odpływały statki do Grecji, Egiptu i na Bliski Wschód. Tu rozpoczynały się kampanie wojenne i kwitł handel. W tym kosmopolitycznym miejscu urodził się św. Wawrzyniec, doktor Kościoła o wszechstronnych zdolnościach, który także wyruszył w daleki świat, aby go zdobyć dla Boga.
Przyszedł na świat w roku 1559, w rodzinie o wielowiekowych tradycjach. Rodzice nadali mu imiona Juliusz Cezar, zapewne nie tylko z myślą o odległej historii, ale także z nadzieją, że ich dziecko będzie tak zdolne i sławne jak dawny zdobywca Galii. Okazało się, że ich marzenie się spełniło.

Doktor biblijny
 Juliusz Cezar został bardzo wcześnie osierocony. Najpierw zmarł jego ojciec, a kilka lat później matka. Opuścił wówczas Brindisi i udał się na północ, do Wenecji, gdzie przyjął go jego wuj. Pobyt u duchownego zaowocował utwierdzeniem powołania. Kiedy miał szesnaście lat, wstąpił do zakonu kapucynów. Trzy lata później złożył śluby i przyjął imię Wawrzyniec.
Przełożeni, doceniając jego zdolności, wysłali go na studia do pobliskiej Padwy. Tu dopiero objawiły się talenty św. Wawrzyńca. Z łatwością przyswoił sobie języki nowożytne (francuski, hiszpański i niemiecki) oraz starożytne (hebrajski, grecki, łaciński, a nawet syryjski). To pozwoliło mu czytać Pismo Święte oraz dzieła ojców Kościoła i biegle je komentować. Jako doktor Kościoła był więc filologiem i biblistą. Tę wiedzę wykorzystywał do działalności ewangelizacyjnej Żydów zgromadzonych w miejscowych wspólnotach. Były to jego pierwsze udane podboje. Później wszędzie tam, gdzie przebywał, z pasją przybliżał swoim słuchaczom orędzie Pisma Świętego.

Z misją w Kościele i na froncie
Zgromadzenie kapucynów nie zatrzymało swojego uczonego, a zarazem niezwykle pokornego brata, jedynie na stanowisku wykładowcy. Wawrzyniec przeszedł praktycznie przez wszystkie ważne stanowiska i pełnił różne funkcje. Był mistrzem nowicjatu, prowincjałem w Toskanii, a w końcu generałem zakonu. Prowadził także działalność misyjną na terenach Czech i Niemiec, broniąc czystości wiary przed wpływami reformacji, a nawet nawracał protestantów. Takiego zadania mógł się podjąć jedynie wybitny znawca Biblii. Podczas tej misji jego zdolności doceniły władze świeckie. Przez wiele lat pozostawał w służbie dyplomatycznej papieża na dworach Habsburgów, księcia Maksymiliana Bawarskiego czy Filipa III, króla Hiszpanii. Jego działalność porównuje się ‒ ale jedynie w pozytywnym aspekcie ‒ do wpływów słynnego ojca Józefa z Paryża, również kapucyna, czyli „szarej eminencji” i doradcy kardynała Richelieu.
Wawrzyniec występował nie tylko jako dyplomata, ale także jako kapelan wojskowy. W bitwie pod Albaregią (9 kwietnia 1601 r.) okrzykiem: „Naprzód! Zwycięstwo jest nasze!”, zachęcił armię Świętego Cesarstwa Rzymskiego do zagorzałej walki przeciwko znacznie liczebniejszym wojskom tureckim. Sam brał w niej udział, a po wspaniałym zwycięstwie jego krucyfiks stał się bezcenną relikwią. Był to sukces w stylu Juliusza Cezara.
Śmierć zastała go podczas pełnienia kolejnej misji dyplomatycznej w Lizbonie, 22 lipca 1619 r.

Teolog Słowa
W nauczaniu św. Wawrzyńca niezwykłą rolę odgrywa słowo Boże. Z niego bowiem rodzi się w człowieku wiara (Rz 10,17). Nikt przed darem Słowa nie może się wymówić, ponieważ „siewca wyszedł siać”. Bóg zasiewał ziarno swojego Słowa przez aniołów, Mojżesza, proroków, apostołów, a w końcu przez Chrystusa ‒ Boga i Człowieka. Dlatego głoszenie jest zadaniem naśladowców Chrystusa, czyli wszystkich chrześcijan.
Świętego Wawrzyńca z Brindisi Kościół wspomina 21 lipca.

ks. Mariusz Szmajdziński