Wprowadzenie    Liturgia słowa    Katecheza    Rozważanie

5 NIEDZIELA WIELKANOCY Rok A (biały) Nr 26 (14 maja 2017)

Liturgia słowa

Okres wielkanocny to wyjątkowy czas obcowania z Chrystusem. W tekstach liturgii wciąż jesteśmy świadkami kolejnych epifanii (objawiania się) Jezusa. Po śmierci i zmartwychwstaniu nie zostawił uczniów samych, ale przychodził umacniać ich wiarę. Możemy być pewni, że to samo czyni dzisiaj. Przychodzi, zaskakuje nas, towarzyszy – pytanie tylko, na ile potrafimy Go zidentyfikować? W tłumie osób rozpoznajemy jedynie tych, których naprawdę znamy. Jeśli rzeczywiście Jezus jest naszym przyjacielem i znamy się kopę lat i zjedliśmy razem beczkę soli – nie będzie problemu, dojrzymy Go za każdą zasłoną, w każdym przebraniu.

PIERWSZE CZYTANIE (Dz 6,1-7)

To dobrze, że dla apostołów nie było sprawy ważniejszej niż głoszenie słowa Bożego. Gdy młody Kościół rósł w liczbę, z pewnością przybywało spraw organizacyjnych, a sposób załatwiania kwestii bieżących mógł nie wszystkim się podobać. A jednak apostołowie nie dali się zwieść i podzielili obowiązki, aby całkowicie oddać się na służbę Słowu. Co to znaczy dla nas? Musimy być czujni, abyśmy nie chcieli robić w Kościele wszystkiego. Podział obowiązków jest niezwykle ważny, a miejsca dla kolejnych, chcących angażować się w życie Kościoła, z pewnością wystarczy.
 
Czytanie z Dziejów Apostolskich
Gdy liczba uczniów wzrastała, zaczęli helleniści szemrać przeciwko Hebrajczykom, że przy codziennym rozdawaniu jałmużny zaniedbywano ich wdowy.
Dwunastu, zwoławszy wszystkich uczniów, powiedziało: «Nie jest rzeczą słuszną, abyśmy zaniedbali słowo Boże, a obsługiwali stoły. Upatrzcie zatem, bracia, siedmiu mężów spośród siebie, cieszących się dobrą sławą, pełnych Ducha i mądrości. Im zlecimy to zadanie. My zaś oddamy się wyłącznie modlitwie i posłudze słowa».
Spodobały się te słowa wszystkim zebranym i wybrali Szczepana, męża pełnego wiary i Ducha Świętego, oraz Filipa, Prochora, Nikanora, Tymona, Parmenasa i Mikołaja, prozelitę z Antiochii. Przedstawili ich apostołom, którzy, modląc się, nałożyli na nich ręce.
A słowo Boże szerzyło się, wzrastała też bardzo liczba uczniów w Jerozolimie, a nawet bardzo wielu kapłanów przyjmowało wiarę.
Oto słowo Boże.

PSALM (Ps 33,1-2.4-5.18-19)

Kiedy wszystko i wszyscy w naszym życiu zawodzą – a tak się zdarza, niestety, nawet w najlepiej zapowiadających się przyjaźniach – możemy prosić razem z Psalmistą: „Okaż swą łaskę ufającym Tobie”.

Refren: Okaż swą łaskę ufającym Tobie.

Sprawiedliwi, radośnie wołajcie na cześć Pana, *
prawym przystoi pieśń chwały.
Sławcie Pana na cytrze, *
grajcie Mu na harfie o dziesięciu strunach.

Bo słowo Pana jest prawe, *
a każde Jego dzieło godne zaufania.
On miłuje prawo i sprawiedliwość, *
ziemia jest pełna Jego łaski.

Oczy Pana zwrócone na bogobojnych, *
na tych, którzy oczekują Jego łaski,
aby ocalił ich życie od śmierci *
i żywił ich w czasie głodu.

DRUGIE CZYTANIE (1P 2,4-9)

Kapłan przy ołtarzu jest dla nas często postacią tajemniczą i obcą. Wykonuje niezwykłe obrzędy, niezrozumiałe często gesty, jest kimś dalekim. Jednak – idąc za słowami św. Piotra – odkrywamy, że każdy z nas jest świątynią Ducha Świętego i jest powołany do tego, aby być kapłanem serca oraz właśnie w sercu składać ofiarę, tak samo jak kapłan na ołtarzu. Święty Piotr nazywa uczniów Chrystusa „królewskim kapłaństwem”. Czy to nie powinno nas zachęcić do nowego spojrzenia na nas samych oraz na sakramentalne kapłaństwo naszych duszpasterzy?

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Piotra Apostoła
Najmilsi:
Przybliżając się do Pana, który jest żywym kamieniem, odrzuconym wprawdzie przez ludzi, ale u Boga wybranym i drogocennym, wy również, niby żywe kamienie, jesteście budowani jako duchowa świątynia, by stanowić święte kapłaństwo, dla składania duchowych ofiar, miłych Bogu przez Jezusa Chrystusa. To bowiem zawiera się w Piśmie: «Oto kładę na Syjonie kamień węgielny, wybrany, drogocenny, a kto wierzy w niego, na pewno nie zostanie zawiedziony».
Wam zatem, którzy wierzycie, cześć! Dla tych zaś, co nie wierzą, właśnie ten kamień, który odrzucili budowniczowie, stał się głowicą węgła – i kamieniem obrazy, i skałą potknięcia się. Ci, nieposłuszni słowu, upadają, do czego zresztą są przeznaczeni.
Wy zaś jesteście wybranym plemieniem, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem Bogu na własność przeznaczonym, abyście ogłaszali chwalebne dzieła Tego, który was wezwał z ciemności do przedziwnego swojego światła.
Oto słowo Boże.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (J 14,6)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.
Ja jestem drogą i prawdą, i życiem.
Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej
jak tylko przeze Mnie.
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA (J 14,1-12)

Szczerość rozmów Jezusa z apostołami zachwyca. Dziś, po wielu wiekach badań i rozważań teologicznych, możemy się uśmiechać, może nam się nawet wydawać, że pytania Tomasza czy Filipa były po prostu naiwne. Jednak to nie w formie i treści jest moc tych pytań, ale w ich szczerości i uczciwości. Apostołowie tak dobrze znali Jezusa, że mogli Go pytać o wszystko. Gdy nie rozumieli – znów pytali. To jedyna droga, prawda i życie dla nas – On, który zna odpowiedź na każde pytanie naszego serca.

Słowa Ewangelii według Świętego Jana
Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie! W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę».
Odezwał się do Niego Tomasz: «Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?».
Odpowiedział mu Jezus: «Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście».
Rzekł do Niego Filip: «Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy».
Odpowiedział mu Jezus: «Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie widzi, widzi także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: „Pokaż nam Ojca”? Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. To Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie ‒ wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła!
Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, a nawet większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca».
Oto słowo Pańskie.