Wprowadzenie    Liturgia słowa    Katecheza    Rozważanie

NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY, KRÓLOWEJ POLSKI Rok A (biały) Nr 24 (3 maja 2017)

Katecheza

Miłość do Polski św. Urszuli Ledóchowskiej (1865-1939)

„Pomimo wszelkich zniszczeń i cierpień ‒ jeszcze Polska nie zginęła, dopóki kochamy”. Tak zapewniała nieustannie słowem i czynem wielka Polka św. Urszula Ledóchowska. Patriotka o gorącym, polskim sercu – jak sama siebie określała.
Miłość Boga, Kościoła i Ojczyzny – konkretna, wyrażona w czynie, w rodzie Ledóchowskich była przekazywana z pokolenia na pokolenie i kształtowała osobowości. Święta Urszula przyszła na świat w wielodzietnej rodzinie hrabiowskiej 17 kwietnia 1865 r. w Loosdorf koło Wiednia. W wieku 18 lat wraz z rodziną zamieszkała w Lipnicy Murowanej koło Bochni. Jeszcze jako młoda dziewczyna powiedziała: „Jedno mam pragnienie, chcę służyć Bogu i Ojczyźnie”. Dała temu wyraz w czasie całej swojej działalności apostolskiej.
W roku 1886 wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Urszulanek Unii Rzymskiej w Krakowie, gdzie przez 20 lat jako nauczycielka i wychowawczyni internatu realizowała swoje młodzieńcze marzenia. Od 1905 r. prowadziła gimnazjum i internat przy kościele św. Katarzyny w Petersburgu. Również w Karelii – na pograniczu rosyjsko-fińskim − siostra Ledóchowska założyła szkołę dla dzieci oraz dom przeznaczony na wypoczynek wakacyjny dla dzieci i gości. Miejsce to zostało nazwane Merentähti (po fińsku: Gwiazda Morza).

Na wygnaniu w Skandynawii
Jako poddaną austriacką (miała paszport wydany w Galicji) zmuszono ją w 1914 r. do opuszczenia Rosji, widząc w hrabinie Ledóchowskiej „zagrożenie” dla cesarstwa. Matka Ledóchowska nie ustawała w pracy na rzecz Polski, także na wygnaniu w Szwecji oraz Danii, aż do roku 1918. Współpracowała wówczas z komitetem pomocy na rzecz ofiar wojny – Vevey, założonym w Szwajcarii przez Henryka Sienkiewicza oraz Ignacego Paderewskiego. Otoczyła opieką dzieci robotników polskich w Danii, prowadząc tam jednocześnie szkołę języków obcych dla panien z zamożnych skandynawskich rodzin. Do Danii również sprowadziła wspólnotę sióstr z Petersburga i Karelii.
Z ramienia komitetu Vevey, podróżując po Skandynawii, wygłaszała w kilku językach odczyty o Ojczyźnie, zbierając ofiary na rzecz Polski. Mówiła o dziejach narodu, o sztuce, literaturze, o wierze Polaków. Pisała artykuły w tamtejszej prasie, spotykała się z wybitnymi osobistościami ze świata nauki, polityki, religii. Wszędzie mówiła o Polsce i budziła sumienie polityczne Europy. Skandynawowie wiedzieli, że hrabina Ledóchowska, propagując wiedzę o kulturze polskiej i jej bohaterach, protestowała przeciw niewoli swych rodaków.
W Kopenhadze, w 1917 roku, wołała: „Mój kraj jest tak przedziwnie piękny, że, czy kto chce, czy nie chce, musi go kochać! Jesteś nieśmiertelna, Ojczyzno ukochana, Polsko moja! Nieśmiertelna przez swą odwieczną sławę, przez sztukę, literaturę, której nie sposób wymazać z pamięci narodów”.
Po latach tak wspominała swoje akcje odczytowe: „80 odczytów wygłosiłam w Skandynawii o Polsce w czasie wojny światowej [1914-1918 – red]. Miałam słuchaczy z różnych krajów, widziałam łzy płynące z oczu nie tylko niewiast, ale i poważnych mężczyzn, gdy mówiłam o cierpieniach narodu naszego i o tym, że Polska, im więcej cierpi, tym więcej kocha, że najeźdźcy nie zdołali zgnieść poczucia narodowości, niejedna gazeta stawiała jako wzór miłości Ojczyzny naród polski”.
Georg Brandes napisał o niej: „Ledóchowska jest Polką do szpiku kości, a uczucie jej tym potężniejsze, im słabsze jest społeczeństwo na zewnątrz”.

Wychowawca młodego pokolenia
Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości przybyła do kraju z siostrami oraz gromadką dzieci i założyła nowe Zgromadzenie Sióstr Urszulanek Serca Jezusa Konającego. U Matki Urszuli wychowanie religijne i patriotyczne dzieci i młodzieży łączyło się z wychowaniem społecznym i obywatelskim. „W naszym kraju miłość Ojczyzny i miłość Kościoła łączą się w jedną żarliwą miłość. Dwa te uczucia wspierają się nawzajem – jedno jest siłą drugiego” – pisała.
Szkoła w Pniewach koło Poznania, prowadzona przez św. Urszulę, miała hasło: „Bóg i Ojczyzna”. Uczono w niej solidnej, uczciwej pracy, dążono do ideału obywatela Polaka, ugruntowywano patriotyzm młodzieży i przywiązanie do Ojczyzny przez różne organizacje, obchody, akademie, a wszystko w dobrej, serdecznej atmosferze.
„Wychowywać dziewczęta, to znaczy wychowywać matki rodzin. Przyszłość narodu nie tyle w ręku polityków, ile w ręku matek spoczywa. Na kolanach świętej matki wychowują się świątobliwi kapłani, dzielni urzędnicy państwowi, bohaterscy obrońcy Ojczyzny”. W tym duchu formowała należące do założonego przez nią zgromadzenia szare siostry oraz powierzoną jej opiece młodzież.
Wspomnienie liturgiczne św. Urszuli Ledóchowskiej przypada 29 maja, w rocznicę jej odejścia do Domu Ojca.

s. Małgorzata Serafinko – urszulanka szara