Wprowadzenie    Liturgia słowa    Katecheza    Rozważanie

XXXII NIEDZIELA ZWYKŁA Rok A (zielony) Nr 54 (10 listopada 2002)

Liturgia słowa


Prawdziwa mądrość polega na tym, by znaleźć Boga, chodzić Jego drogami - czyli żyć według Jego Prawa, być zawsze wrażliwym na Jego obecność. Człowiek mądry to nie ten, kto posiada wiedzę, choć wiedza nie sprzeciwia się mądrości. Prawdziwie mądrym jest ten, kto posiada Boga. Przez żal oczyśćmy serca z naszych wyborów pozbawionych mądrości, abyśmy byli gotowi na spotkanie z Chrystusem w sakramencie Eucharystii.

PIERWSZE CZYTANIE

(Mdr 6, 12-16)
"Mądrość jest wspaniała i niewiędnąca" - tak rozpoczyna się pierwsze czytanie. Boża mądrość przypada w udziale tym, którzy jej szukają, zabiegają o nią, z otwartym sercem czekają na ten dar.

Czytanie z Księgi Mądrości


Mądrość jest wspaniała i niewiędnąca: ci łatwo ją dostrzegą, którzy ją miłują, i ci ją znajdą, którzy jej szukają, uprzedza bowiem tych, co jej pragną, wpierw dając się im poznać. Kto dla niej wstanie o świcie, ten się nie natrudzi, znajdzie ją bowiem siedzącą u drzwi swoich. O niej rozmyślać to szczyt roztropności, a kto z jej powodu nie śpi, wnet się trosk pozbędzie: sama bowiem obchodzi i szuka tych, co są jej godni, objawia się im łaskawie na drogach i popiera wszystkie ich zamysły.

PSALM

(Ps 63, 2. 3-4. 5-6. 7-8)
Tęsknota za Bogiem, za Jego łaską, za jego obecnością - to piękna i głęboka forma modlitwy. Módlmy się, razem z psalmistą, w takim duchu. Refren: Ciebie, mój Boże, pragnie dusza moja. Boże mój, Boże, szukam Ciebie * i pragnie Ciebie moja dusza. Ciało moje tęskni za Tobą, * jak ziemia zeschła i łaknąca wody. Refren. Oto wpatruję się w Ciebie w świątyni, * by ujrzeć Twą potęgę i chwałę. Twoja łaska jest cenniejsza od życia, * więc sławić Cię będą moje wargi. Refren. Będę Cię wielbił przez całe me życie * i wzniosę ręce w imię Twoje. Moja dusza syci się obficie, * a usta Cię wielbią radosnymi wargami. Refren. Gdy myślę o Tobie na moim posłaniu * i o Tobie rozważam w czasie moich czuwań. Bo stałeś się dla mnie pomocą * i w cieniu Twych skrzydeł wołam radośnie. Refren.

DRUGIE CZYTANIE

(1 Tes 4, 13-18)
Uczniowie Chrystusa, choć żyją na ziemi pośród różnych codziennych spraw, czekają na powtórne przyjście Pana - na swoje zmartwychwstanie i wejście do chwały Boga. Taka jest nasza nadzieja, którą trzeba podtrzymywać w sercu jak płomień lampy - z lękiem, żeby nie zgasła.

Czytanie z Pierwszego Listu świętego Pawła Apostoła do Tesaloniczan


Nie chcemy, bracia, waszego trwania w niewiedzy co do tych, którzy umierają, abyście się nie smucili jak wszyscy ci, którzy nie mają nadziei. Jeśli bowiem wierzymy, że Jezus istotnie umarł i zmartwychwstał, to również tych, którzy umarli w Jezusie, Bóg wyprowadzi wraz z Nim. To bowiem głosimy wam jako słowo Pańskie, że my, żywi, pozostawieni na przyjście Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy pomarli. Sam bowiem Pan zstąpi z nieba na hasło i na głos archanioła, i na dźwięk trąby Bożej, a zmarli w Chrystusie powstaną pierwsi. Potem my, żywi i pozostawieni, wraz z nimi będziemy porwani w powietrze, na obłoki naprzeciw Pana, i w ten sposób zawsze będziemy z Panem. Przeto wzajemnie się pocieszajcie tymi słowami.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ

(Mt 24, 42a. 44) Alleluja, alleluja, alleluja. Czuwajcie i bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie. Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA

(Mt 25, 1-13)
Panny roztropne z dzisiejszej Ewangelii to chrześcijanie, którzy wychodzą na spotkanie Chrystusa z nadzieją, z zapalonymi lampami wiary i z zapasem oliwy miłości. Chociaż czekanie jest nużące, to finał wspaniały: jest nim radość spotkania z Chrystusem w chwale Ojca w niebie.

Słowa Ewangelii według świętego Mateusza


Jezus opowiedział swoim uczniom tę przypowieść: "Królestwo niebieskie podobne będzie do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie oblubieńca. Pięć z nich było nierozsądnych, a pięć roztropnych. Nierozsądne wzięły lampy, ale nie wzięły z sobą oliwy. Roztropne zaś razem z lampami zabrały również oliwę w naczyniach. Gdy się oblubieniec opóźniał, zmorzone snem wszystkie zasnęły. Lecz o północy rozległo się wołanie: 'Oblubieniec idzie, wyjdźcie mu na spotkanie'. Wtedy powstały wszystkie owe panny i opatrzyły swe lampy. A nierozsądne rzekły do roztropnych: 'Użyczcie nam swej oliwy, bo nasze lampy gasną'. Odpowiedziały roztropne: 'Mogło by i nam, i wam nie wystarczyć. Idźcie raczej do sprzedających i kupcie sobie'. Gdy one szły kupić, nadszedł oblubieniec. Te, które były gotowe, weszły z nim na ucztę weselną i drzwi zamknięto. W końcu nadchodzą i pozostałe panny, prosząc: 'Panie, panie otwórz nam'. Lecz on odpowiedział: 'Zaprawdę powiadam wam, nie znam was'. Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny".