Wywiad z ks. Jerzym Buzonem

Z ks. Jerzym Buzonem, byłym proboszczem parafii w Surażu, rozmawia ks. Ryszard M. Tomaszewski, paulista.

Wywiad z ks. Jerzym Buzonem

 

Wywiad do odsłuchania możesz pobrać tutaj  >>>

 

Ks. Ryszard: Po objęciu nowej parafii przejął Ksiądz tradycję prenumeraty „Dnia Pańskiego”. Jak Ksiądz to widzi (…) i dlaczego nie zrezygnował, ale dalej kontynuuje dzieło swojego poprzednika?


Ks. Jerzy: Myślę, że taka forma wprowadzenia do Liturgii Mszy Świętej bardzo się sprawdziła i skoro zastałem dobry zwyczaj korzystania przez ludzi z materiałów liturgicznych, to oczywiście uznałem za sensowne i uzasadnione, żeby go kontynuować, jakkolwiek zmniejszyła się liczba egzemplarzy, z których korzystaliśmy, ponieważ spora ich część zostawała. Ale w tej chwili ta liczba jest już ustabilizowana i widzę, że parafianie korzystają z tego w sposób bardzo pocieszający dla mnie jako duszpasterza.


Ks. Ryszard: W jaki sposób wykorzystywany jest „Dzień Pański” w Księdza parafii?


Ks. Jerzy: Przede wszystkim służy on jako teksty wyjściowe, np. lektorom do przygotowania Czytań. W szczególny sposób korzystają z niego również parafianie, którzy w czasie Eucharystii mają taki tekst na ławkach przed sobą i śledzą za lektorem lub kapłanem czytającym treść Ewangelii. Śledzą brzmienie tego tekstu, ich uwaga jest bardziej skupiona na Słowie Bożym, a nie na jakichś innych sprawach w tym momencie. Poza tym ważny element to Wezwania Modlitwy Powszechnej. Parafianie mają je przed sobą, wówczas kapłan czy prowadzący odczytuje Wezwania, a wszyscy powtarzają dany refren czy prośbę wyrażoną w taki sposób, jak to jest w Biuletynie Liturgicznym „Dzień Pański”. Korzysta z tych tekstów również organista w przygotowaniu np. śpiewów na Liturgię Mszy Świętej. Także ja sam często posługuję się nimi, jakkolwiek mam lekcjonarze; jest to wygodna forma ze względu na to, że jest w postaci kartek, nie zabiera dużo miejsca. Poprzednia pani organistka zabierała ze sobą na kilka tygodni wcześniej te teksty i wiedziała, jakie będą Czytania czy Psalm. Więc myślę, że to jest bardzo ważna pomoc, jeśli chodzi o korzystanie z „Dnia Pańskiego”.
 

Ks. Ryszard: Jak odbierają „Dzień Pański” parafianie?
 

Ks. Jerzy: Wydaje mi się, że jest to już forma przyjęta i myślę, że na trwałe wpisana w przeżywanie, zwłaszcza Liturgii Mszy Świętej. Te wprowadzenia, a poza tym tekst, który znajduje się na końcu, czy też jakaś forma komentarzy lub podjęcia pewnego tematu, który nieraz omawiany jest przez dłuższy czas w nawiązaniu np. do okresu liturgicznego, na pewno stanowią dodatkową katechezę dla ludzi. Sam spotykam po kolędzie parafian, którzy mają biuletyn oprawiony czy w pewien sposób uporządkowany. Część z nich z niego korzysta i zostawia w kościele, ale większość zabiera go do domu. A jakaś tam liczba parafian po prostu te teksty gromadzi, przechowuje pieczołowicie jako tekst Słowa Bożego z komentarzami. Jest to także pamiątka upływu czasu czy ich uczestnictwa, zwłaszcza w niedzielnej czy świątecznej Eucharystii.
 

Ks. Ryszard: Czy można już mówić o owocach wprowadzenia „Dnia Pańskiego” w życie parafii?
 

Ks. Jerzy: Myślę, że jeśli chodzi o pogłębienie wiary, o zaangażowanie, o większe skupienie osób uczestniczących w Liturgii, jest to na pewno jakiś owoc trwały, oczywiście może nie jest on tak widoczny, jak materialne sprawy, które można bardzo łatwo zauważyć. Ale jestem przekonany, że skoro ludzie korzystają z tych tekstów i one nadal się rozchodzą, są brane, więc myślę, że ten duchowy owoc jest gdzieś tam w głębi serc ludzi. Jest to jakaś postać formacji liturgicznej, duchowej i tej przeznaczonej do słuchania Słowa Bożego. Inną formą wykorzystania tych tekstów, stosowaną również przeze mnie w katechezie, jest wycinanie elementów stanowiących ilustrację czy dekorację tekstów i pewnych fragmentów, np. Czytań lub komentarzy dotyczących Wielkiego Postu albo danej Ewangelii, lub komentarza wstępnego na pierwszej stronicy; i te teksty wpisywane są czy wklejane do zeszytów od katechezy, żeby je jeszcze bardziej utrwalić i także w zeszycie zostawić jakiś ślad. Często korzystaliśmy też z tekstów pieśni religijnych, ponieważ przepisywanie ich treści to jest strata czasu; ulotki rozdawano dzieciom w czasie katechezy. Każde dziecko mające taki tekst może go sobie później wyciąć i wkleić do zeszytu od katechezy albo do specjalnego śpiewnika. To także jest dodatkowy walor czy wymiar pomocy Biuletynu Liturgicznego „Dzień Pański”.
 

Ks. Ryszard: Jak z perspektywy osobistego doświadczenia postrzega ksiądz wpływ „Dnia Pańskiego” na życie duchowe samego kapłana, duszpasterza?
 

Ks. Jerzy: Myślę, że biuletyn, który zawiera teksty Czytań na daną niedzielę czy uroczystość, jest bardzo praktyczną formą przygotowania się np. do Posługi Słowa na niedzielę, bo np. w sytuacji jakiegoś wyjazdu nie zajmuje dużo miejsca - i rzeczywiście jest to bardzo dobry format do korzystania. Poza tym posiada wprowadzenia, komentarze do Czytań. Pomocny jest zwłaszcza wtedy, kiedy mamy niewiele czasu - w natłoku różnych obowiązków - na przygotowanie Posługi Słowa na najbliższą niedzielę. Pewien skrót, myśl czy zwięzła wypowiedź pokazująca istotę rzeczy w danym tekście, lub też główna myśl spinająca jak klamra Czytania liturgiczne na pewno są pomocą, wielkim ułatwieniem. I w tym sensie myślę, że przy przygotowaniu Posługi Słowa zawsze trzeba odnosić jej treść najpierw do siebie: i przez pryzmat mojego doświadczenia oraz moich potrzeb duchowych mogę przygotowywać się do Posługi Słowa wobec moich parafian. Więc uważam, że w tym sensie jest to na pewno pomoc, choć oczywiście tego typu pomocy jest bardzo wiele w tej chwili - i tekstów, i komentarzy. Ale sądzę, że ze względu na formę nierozbudowaną, bardzo prostą i komunikatywną jest to z pewnością jedna z pomocy bardzo praktycznych, w zasięgu ręki i na pewno ułatwiających księdzu przygotowanie zwłaszcza Homilii czy Kazania, czy też zagadnienia związanego z jakimiś tekstami lub wspomnieniami liturgicznymi. Poza tym pewne teksty biuletynu, choć są bardzo krótkie, skondensowane, nieraz ułatwiają wejście w jakiś temat, zwłaszcza wtedy, kiedy nie ma czasu lub możliwości, aby pozwolić sobie na długie mówienie, i trzeba wypowiadać się w formie skróconej, skondensowanej - wtedy dzięki biuletynowi łatwiej jest o takie rzeczy.