Wywiad z ks. Ignacym Czadrem

Z ks. Ignacym Czadrem, proboszczem parafii pw. Matki Bożej Królowej Polski w Pogórzu k. Skoczowa, rozmawia br. Wojciech Filipiuk, paulista.

Wywiad z ks. Ignacym Czadrem

Br. Wojciech: Od jak dawna zamawia Ksiądz Biuletyn Liturgiczny „Dzień Pański” i w jakiej ilości?

Ks. Ignacy: Biuletyn Liturgiczny „Dzień Pański”, wydawany przez księży i braci paulistów, obecny jest w naszej parafii od początku 2009 roku. Zamawiamy go w ilości 180 kompletów. Ktoś może zapytać, dlaczego tak mało. Dlatego że parafia jest bardzo mała, liczy około 1300 katolików. „Dzień Pański” rozprowadzamy przed Mszą św. równolegle z biuletynem parafialnym formatu A4, który zawiera informacje o intencjach mszalnych, ogłoszenia parafialne i krótką katechezę. I tak to wygląda - tyle właśnie wydajemy naszych broszur, do środka których zawsze wkładamy „Dzień Pański”.

Br. Wojciech: Co skłoniło Księdza do prenumeraty „Dnia Pańskiego”?

Ks. Ignacy: Przede wszystkim to, że jestem wzrokowcem, a ponadto uważam, że biuletyn ten jest również wielkim ułatwieniem dla tych, którzy przychodzą na Mszę św. i słuchają Słowa Bożego.
Święta Teresa Wielka mówiła, że nigdy nie przystępowała do modlitwy bez księgi w ręce. Jedyną modlitwą, podczas której jej nie posiadała, była Modlitwa dziękczynienia po przyjęciu Komunii św. Traktowała tę księgę jako tarczę, która chroniła ją przed wszelkiego rodzaju rozproszeniem, była więc dla niej taką tarczą obronną. Myślę, że ów biuletyn ogromnie pomaga także w skupieniu rozbieganych, rozkojarzonych myśli. Jeżeli tekst Pisma Świętego mamy przed oczami, a równocześnie jest on czytany przez lektora w czasie Mszy św., to z całą pewnością o wiele łatwiej jest go usłyszeć, zapamiętać i przyjąć. I właśnie to mnie skłoniło, żeby prenumerować „Dzień Pański”.

Br. Wojciech: W jaki sposób „Dzień Pański” wykorzystywany jest w Księdza parafii?

Ks. Ignacy: Kiedy ludzie przychodzą do kościoła, biorą sobie gazetki parafialne, do których, jak już powiedziałem, włożony jest „Dzień Pański”, i w trakcie Mszy św., podczas Liturgii Słowa, otwierają i patrzą na zawarty w nim tekst. Pewnie się denerwują, kiedy lektor się pomyli albo źle coś przeczyta. Niemniej jednak z całą pewnością dużo łatwiej jest im taki tekst zapamiętać i przemyśleć.

Br. Wojciech: Jak tę nowość w posłudze duszpasterskiej odebrali parafianie?

Ks. Ignacy: Myślę, że to po prostu polega na tym, że biuletyn jest wyłożony i każdy, kto chce, może go sobie wziąć i odpowiednio wykorzystać; i tak też wierni zazwyczaj robią. Następnie zabierają go do domu, dzięki czemu Słowo Boże może stanowić dla nich później przedmiot refleksji i modlitwy (czy to rodzinnej, czy osobistej) w zaciszu domowym. Niewykluczone, że i przez cały tydzień ktoś może do niego zaglądać i starać się przemyśleć niedzielną Liturgię Słowa.

Br. Wojciech: Czy można już mówić o owocach wprowadzenia „Dnia Pańskiego” w życie parafii?

Ks. Ignacy: Nie potrafię stwierdzić, jakie są owoce, jeśli chodzi o życie parafian. Mogę jedynie powiedzieć o owocach we własnym życiu. Otóż jest mi na pewno o wiele łatwiej, ale również łatwiej jest lektorom, którzy za pomocą tej wkładki mogą przygotować się do czytania Słowa Bożego. Bardzo cenny jest wstęp, przygotowana jest też Modlitwa wiernych, i to tak aktualna. Więc pod względem choćby wprowadzenia do Liturgii i później sprawowania Mszy św. bez wątpienia jest to dla duszpasterza wielkie ułatwienie. Lecz z pewnością także dla tych, którzy we Mszy św. uczestniczą.

Br. Wojciech: Jak Ksiądz rozwiązuje kwestię finansową dotyczącą zakupu „Dnia Pańskiego”?

Ks. Ignacy: „Dzień Pański” jest wkładką do naszego biuletynu parafialnego. Proszę wiernych, żeby za oba te biuletyny składali ofiarę w wysokości 30 groszy. Według mnie tak właśnie robią, dzięki czemu nie musimy do tych broszur dopłacać, a są one z korzyścią dla parafian.

Br. Wojciech: Czy miałby Ksiądz jakieś postulaty związane z „Dniem Pańskim”, na przykład aby przygotowywać go na Mszę św. ślubną, Nabożeństwo majowe lub na Adorację Najświętszego Sakramentu, albo jakieś sugestie dotyczące tematyki katechez, komentarzy Słowa Bożego, pieśni?…

Ks. Ignacy: Można by było przygotować „Dzień Pański” na Msze św. obrzędowe. Rzeczywiście, to by było piękne, gdyby taki biuletyn liturgiczny związany był z Mszą św. ślubną, chrzcielną czy pogrzebową. Żeby od razu podane było Słowo Boże i może jakiś krótki komentarz, który duchowni mogliby wykorzystać. Nie wiem, jak z Adoracją Najświętszego Sakramentu, istnieje bowiem mnóstwo różnych modlitewników oraz propozycji adoracji wydanych w formie książkowej. Może w niektórych diecezjach w pierwszą niedzielę miesiąca zamiast kazań są adoracje. I może właśnie na tę okoliczność warto by było przygotować w cyklu rocznym 12 Adoracji Najświętszego Sakramentu i dołączyć je do „Dnia Pańskiego”.
Ponieważ nie katechizuję, więc trudno mi powiedzieć, jak wykorzystywać „Dzień Pański” na katechezie. Jednak myślę, że można by było zabierać go do szkoły, gdzie młodzież mogłaby pracować, mając taki tekst przed oczami. Ja zawsze uważałem, że jeżeli tekst znajduje się przed oczami, to jest się o wiele, wiele łatwiej nad nim skupić i zarazem modlić się za jego pomocą.

Br. Wojciech: Jak Ksiądz zachęciłby na przykład swojego kolegę proboszcza do prenumerowania „Dnia Pańskiego”?

Ks. Ignacy: Sądzę, że na pewno jest to spora pomoc dla wiernych i dla duszpasterzy. Biuletyn jest zawsze aktualny i świetnie opracowany, przez co nie trzeba już nigdzie indziej szperać. Jeżeli tylko księża przekonaliby się do niego, to jak najbardziej zdałby egzamin w ich parafii.

Br. Wojciech: Dziękuję za rozmowę.

Pogórze, dn. 28.02.2011