Aby usłyszeć Słowo Boże.

 Rozmowa z ks. prof. Władysławem Głową, liturgistą z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Aby usłyszeć Słowo Boże.

Czy zdaniem Księdza Profesora biuletyn liturgiczny „Dzień Pański” jest dzisiaj potrzebny Kościołowi w Polsce?

Kościół zwłaszcza od Soboru Watykańskiego II, bardzo podkreśla doniosłość głoszenia, a co za tym idzie i słuchania Słowa Bożego. W trakcie Mszy św. słowo to znajduje swój pełny wyraz i odczytane z ambony powinno trafić do serc słuchaczy. Pojawiają się jednak przeszkody w jego odbiorze, i to niekoniecznie wynikające ze złej woli słuchaczy. Wierny przychodzi na Eucharystię z całym bagażem doświadczeń zewnętrznych – mam tu na myśli hałas ulicy, pośpiech w pracy i w domu, nieustanny szum informacyjny z mediów. To wszystko może zakłócić przepływ słowa między głoszącym a słuchaczem. Należy zatem szukać sposobów, jak temu przeciwdziałać. Jednym z nich jest biuletyn liturgiczny „Dzień Pański” wydawany przez Edycję Świętego Pawła. Wierny, trzymając w ręku tekst słyszanych właśnie słów, uruchamia obok słuchu także wzrok, a zatem pojawia się większe prawdopodobieństwo, że tekst poprzez te dwa receptory dotrze do serca słuchacza.

Czy struktura „Dnia Pańskiego”, jaką proponuje wydawca, odpowiada zdaniem Księdza Profesora zapotrzebowaniu potencjalnych odbiorców?

Osobiście bardzo cenię sobie modlitwę powszechną, jaką proponuje się w „Dniu Pańskim”. Aktualność wezwań z modlitwy powszechnej to problem wielu polskich parafii. W wielu kościołach co prawda znajdują się księgi z modlitwą wiernych, ale są to opracowania sprzed lat i treści, które niosą, nie odpowiadają współczesności. Na uwagę w „Dniu Pańskim” zasługują również rozważania, będące komentarzem wprowadzającym do czytań oraz przesłania danego dnia. Znajdują się one na pierwszej stronie i czytelnik dzięki temu zostaje ukierunkowany na właściwą tematykę. Natomiast artykuły z ostatniej strony biuletynu to małe szkice teologiczne. Pisane przez znanych autorów językiem przystępnym, stanowią uzupełnienie homilii i są doskonałą katechezą dla dorosłych, o którą dzisiaj tak często się apeluje.

Czy istnieją jeszcze jakieś inne możliwości wykorzystania „Dnia Pańskiego”?

„Dzień Pański” to duża pomoc dla grup parafialnych i duszpasterstw. W parafii w Leżajsku, w której jestem proboszczem, organizujemy w sobotnie wieczory tzw. wigilię niedzielną, w trakcie której przygotowujemy się do pełniejszego przeżycia liturgii niedzielnej. Dla nas „Dzień Pański” to doskonała pomoc. Wcześniej korzystaliśmy z książkowych wydań Pisma Świętego. Było dużo kartkowania, a tzw. sigle wielu osobom sprawiały trudność. Dziś jest to o wiele prostsze.

Dziękuje za rozmowę.
ks. Mariusz Krawiec SSP

„Nasz Dziennik”, 24-25 marca 2001