Opinie czytelników

 

Opinie czytelników

Słowo Boże przenika za kraty

Z „Dnia Pańskiego” korzystamy w naszym areszcie już od wielu lat. W mojej posłudze kapłańskiej zawsze starałem się szukać różnych sposobów na dotarcie ze słowem Pana do moich podopiecznych. Myślę, że to był jeden z głównych motywów wyboru biuletynu liturgicznego paulistów.
Każdej niedzieli kładę go na ławkach w kaplicy w areszcie. Dzięki „Dniowi Pańskiemu” więźniowie mogą śledzić czytania i przebieg liturgii Mszy św. Biuletyn wykorzystuję również jako śpiewnik. Często wybieramy pieśni proponowane na ostatniej stronie. Uczestnicy Eucharystii nieraz zabierają ze sobą biuletyn, żeby pogłębić lekturę słowa Bożego. Ci, którzy nie mogą być co tydzień na Mszy św., proszą o niego, ponieważ chcą się zapoznać z liturgią słowa. Równocześnie wprowadzam zwyczaj odczytywania przez skazanych czytań mszalnych w czasie Eucharystii. „Dzień Pański” jest wtedy dużą pomocą. Osobiście również korzystam z czytań oraz komentarzy, kiedy przygotowuję się do wygłoszenia homilii.
Dodatkowo w warunkach więziennych pomocne by było zamieszczenie w biuletynie niektórych tekstów z obrzędu Mszy św., takich jak „Chwała na wysokości Bogu” czy „Wierzę w Boga”.
Korzystając z okazji, pragnę podziękować za przesyłanie „Dnia Pańskiego” do mojego zakładu. Jest on dla mnie bardzo pomocny w posłudze duszpasterskiej.

Ks. Krzysztof Walendziuk,
kapelan Aresztu Śledczego w Suwałkach.


Witam Państwa,

chciałbym pogratulować panu Cezaremu artykułu w "Dniu Pańskim" z 5 lutego 2012 roku, nr 7 pt. "Usłyszeć Boga". Czytając go, pozbawionego kaznodziejskiej frazeologii i tonu, trafiały do mnie porównania, którymi autor wspomagał przekazywane idee: "zaczepki otoczenia", "serwisowanie" oraz praktyczne nawiązania do życiowych przeżyc manifestujących znaczenia, coś w stylu osobistych znaków czasu, ćwiczenia ignacjańskie.
Dziękuje i pozdrawiam serdecznie Redakcję i pana Sękalskiego.

Tomasz Kuśmierczyk
dnia 5.02.2012 


„Dzień Pański” prenumerujemy już od dość dawna. Bardzo chciałem, aby ten biuletyn pomagał rodzicom w przygotowaniu dzieci do niedzielnej Mszy św. Dołączamy go do naszej parafialnej gazetki pt. „Śladami św. Maksymiliana”, która ukazuje się raz w miesiącu. W naszym czasopiśmie podajemy najważniejsze ogłoszenia, intencje, a także różne istotne wiadomości.
Z „Dnia Pańskiego” korzysta ok. 500 rodzin. Śmiało mogę powiedzieć, że nabywają go w szczególności te najpobożniejsze i najbardziej gorliwe. Biuletyn pomaga im oraz ich pociechom w zrozumieniu niedzielnej liturgii. „Dzień Pański” cenię przede wszystkim za zwięzłą i krótką formę - to naprawdę ważne zalety. Plusem jest także niska cena. Ze strony parafian nie słyszałem słów krytyki na temat tej publikacji, która przyjęła się u nas na dobre.
Parafia Cisiec liczy 2600 wiernych. Czynnych religijnie rodzin mamy ok. 500. Jak zatem widać, „Dzień Pański” trafia w odpowiednie ręce.

Ks. Władysław Nowobilski,
proboszcz parafii pw. św. Maksymiliana Marii Kolbego
w Ciścu k. Żywca, dn. 8.12.2011 roku


Szanowna Redakcjo!

Ogromne dzięki przesyłamy za piękne komentarze umieszczone w „Dniu Pańskim” w nr 15 przeznaczonym na dzień 27 marca 2011 r.
Jesteśmy grupą neokatechumenalną korzystającą czasami z wspomnianej gazetki. Dzięki ks. Adamowi Rybickiemu pojęliśmy dogłębnie sens i wymowę spotkania samarytanki z Chrystusem Panem przy studni. Tajemnicza woda żywa pojawiła się jako miłość, którą trzeba żyć, a jej działanie podobne jest do orzeźwiającej wody. Cały ten numer poświęcony temu zagadnieniu skłania do skruchy i pokuty za grzechy, którym najczęściej na imię „zaniedbanie”.
Z okazji świąt życzymy redakcji, aby dostawała jak najwięcej słów podziękowań za tak piękną pracę.

Renata Gorczyńska i reszta wspólnoty „neonów”.
Kołobrzeg, dn. 31.03.2011 roku


Pragnę serdecznie podziękować za cotygodniowe wydawanie Dnia Pańskiego, piękne słowa wprowadzenia i podsumowania na ostatniej stronie. Czytam je zawsze z wielkim zainteresowaniem i są mi one bardzo pomocne.

Kardiolog – Michał O.
Piotrków Trybunalski, dn. 07.02.2008 roku


 Bywam na mszach świętych dla osób ubogich organizowanych przez Siostry Misjonarki Miłości w Warszawie. Przed wejściem do kościoła każda z osób otrzymuje biuletyn „Dzień Pański”. To jedyne miejsce, jakie znam, w którym wierni śpiewają cały psalm responsoryjny, nie tylko powtarzają refren. Właśnie dzięki temu Biuletynowi mają taką możliwość.
Życzę redakcji wielu nowych pomysłów ubogacających każdy numer „Dnia Pańskiego”. Niech Opatrzność Boża czuwa nad tym dziełem, dzięki któremu wierni czynnie uczestniczą w liturgii.

Anna M.
Warszawa, dn. 27.01.2008 r.


Chciałbym podziękować Waszemu Wydawnictwu za Waszą pracę. Dzięki temu, że przed niedzielną Mszą św. dostaję biuletyn Dzień Pański mogę lepiej zrozumieć czytania. Krótkie komentarze oraz teksty (zwłaszcza na pierwszej stronie) wielokrotnie dawały mi do myślenia i wydaje mi się, że dzięki temu kilka rzeczy w moim życiu zmieniło się na lepsze. Jestem studentem i wolontariuszem przy domu Sióstr Misjonarek Miłości w Katowicach (u nas każdy dostaje Wasz biuletyn przy wejściu na niedzielną Mszę św. dla bezdomnych).

Składam wyrazy głębokiego uznania i serdecznie pozdrawiam.
Wolontariusz – Piotrek Z.
Katowice, dn. 10.12.2007 roku


„Dziękuję za Wasz Biuletyn, który pomaga mi w przeżywaniu niedzieli”.

Nauczycielka matematyki – Agnieszka E.
Świnoujście, 16.05.2007 r.


Kiedy otrzymałem promocyjne numery „Dnia Pańskiego”, początkowo nie miałem pomysłu, jak je wykorzystać. Od pewnego czasu w mojej parafii istniał problem ze wspólnym śpiewaniem w czasie Mszy św. – ludzie po prostu przestali śpiewać. Złożyło się na to wiele przyczyn, ale podstawową była nieznajomość tekstów pieśni. Przez kilka miesięcy starałem się na każdą niedzielę przygotować kartki ze słowami, nie byłem jednak w stanie wydrukować ich dostatecznie dużo, a ponieważ ludzie zabierali je do domu, nie spełniło to swego zadania. Wtedy pojawiła się możliwość korzystania z biuletynu liturgicznego „Dzień Pański”. Ogłosiłem, że jest to propozycja, która pomoże nam lepiej śpiewać. Zaprenumerowałem na początek 300 egz., ale sukcesywnie zwiększałem prenumeratę, aż do obecnych 1200 egz.

ks. Engelbert Ramola - proboszcz parafii
pw. św. Jana Chrzciciela w Tychach
Tychy 2001


Z naszych obserwacji wynika, że jest to tytuł potrzebny. Od kilku miesięcy „Dzień Pański” jest rozprowadzany w naszej parafii. Sprzedajemy go wraz z innymi tytułami na naszym stoisku. Regularnie kupują go osoby starsze, które mają problemy ze słuchem.
My sami zauważyliśmy, że dzięki biuletynowi wracamy do czytań usłyszanych podczas Mszy św. jeszcze kilka razy w ciągu dnia.

Członkowie Akcji Katolickiej w parafii pw.
Najświętszego Zbawiciela w Warszawie
Warszawa 2001


Więzienie jest specyficznym środowiskiem dla działań duszpasterskich. Szukamy tutaj różnych sposobów dotarcia do więźniów ze Słowem Bożym. Aktywność liturgiczna jest elementem, który pobudza więźniów do myślenia, do odkrycia pełni liturgii. To chyba udaje nam się robić, choćby przez to, że oni na Mszy św. czytają czytania. Razem z siostrami Misjonarkami Miłości, które ze mną pracują, wprowadziliśmy wspólne śpiewanie psalmu responsoryjnego. Odeszliśmy od biernej formy, gdy ktoś wychodzi i śpiewa z ambony.
Z czymś takim jak „Dzień Pański” po raz pierwszy zetknąłem się w Anglii, a gdy dowiedziałem się, że podobny istnieje w Polsce, natychmiast przeniosłem go na grunt liturgii więziennej.
„Dzień Pański” w kaplicy więziennej sprawdza się pod każdym względem. Dzięki biuletynowi więźniowie uczestniczą w liturgii czynnie – śledzą czytania, odczytują wezwania modlitwy wiernych. Biuletyn zabierają do celi, sam ich do tego namawiam. „Dzień Pański” to „coś” bardzo konkretnego, ułatwia nam pracę. W naszej kaplicy mamy niedzielę adoracji Najświętszego Sakramentu. W jej trakcie siostry Misjonarki Miłości wprowadzają w czytania. Siostry robią to w taki sposób, że proszą, aby więźniowie odczytywali to zdanie, które ich najbardziej uderza. I oni w ten sposób rozważają słowo jeszcze przed Mszą św.
Tak więc w naszym duszpasterstwie więziennym biuletyn jest bardzo potrzebny i wykorzystywany od „A do Z”.

ks. Grzegorz Kudlak – kapelan
Aresztu Śledczego Warszawa-Służewiec
Warszawa 2001