Wspaniały czas zmian

dla ojców nastolatków

Wspaniały czas zmian

Rozdział I
Rozwój w czasie zmian

Specjalista do spraw młodzieży, Walt Mueller, opowiadał historię o wycieczce młodzieży gimnazjalnej. Kiedy wszyscy siedzieli w autobusie jadącym do miejsca zakwaterowania, Walt zaobserwował ciekawe zjawisko. Dziewczyny zebrały się z przodu autobusu, a chłopcy z tyłu. Obie grupy były zajęte sobą, a co jakiś czas wymieniały spojrzenia i przekazywały sobie wiadomości. „Proszę pozostać na miejscach” – rozkazał kierowca, ale młodzież była zajęta czymś, co wydawało się sprawą życia i śmierci. W końcu jedna z dziewczyn podeszła i usiadła obok Walta. „Nie uwierzysz w to, ale chodzę z Eddiem!” – powiedziała, wskazując na chłopca z tyłu autobusu. Walt był zaskoczony. Nawet nie zauważył ich oddalonych od siebie o cztery miejsca, a teraz dowiaduje się, że chodzą ze sobą. Dziesięć minut później ta sama dziewczyna znów usiadła obok Walta. Jednak tym razem miała łzy w oczach. Ona i Eddie zerwali ze sobą. Była zdruzgotana. Minęło tylko dziesięć minut! Cały wyjazd wyglądał podobnie. Niektórzy opiekunowie zagrozili, że wyjadą do domu. Nie mogli dłużej znieść tego szaleństwa. Walt zebrał wówczas kadrę i powiedział: „Posłuchajcie, musimy pamiętać, że te dzieciaki to nastolatki. Nieoczekiwane zmiany nastrojów są normalne. To okres wzlotów i upadków”. Wzloty: zakochana w Eddiem i cały świat śpiewa! Upadki: zrywa z Eddiem i żaden dorosły nie jest w stanie zrozumieć otchłani rozpaczy, w której się pogrąża.

Ojcowskie wzloty i upadki
Kiedy dzieci wchodzą w okres dojrzewania, ojciec rozpoczyna fazę oświecenia. Ten etap trwa do momentu, gdy dzieci wyprowadzą się z domu. Ojciec, podobnie jak jego pociechy, doświadcza w tym okresie wzlotów i upadków. Co w wypadku Ojca wykazuje tendencję zwyżkową? Na przykład rosną wydatki na żywność. Nastoletni syn siada pierwszy do stołu, a wstaje ostatni. Jeśli wstaje pierwszy, to tylko dlatego, że się śpieszy, bo razem z kolegami wybiera się na pizzę. Jeśli syn pije mleko prosto z opakowania, to nie dlatego, że ma złe maniery, ale dlatego, że jest to jedyny pojemnik, z którego da się pić haustami. Rośnie składka na ubezpieczenie auta. Zwiększa się twój niepokój (te dzieciaki są tak duże i tak bystre, by spowodować znaczące szkody). Bardziej się też frustrujesz („Kto użył mojej maszynki, żeby ogolić sobie nogi?!”). Są jednak rzeczy, które wykazują tendencję zniżkową. Zmniejsza się swobodny dostęp do łazienki i lustra. Wygrywasz z dziećmi mniej meczów koszykówki. Poziom benzyny w samochodzie się zmniejsza. Ostatni spadek, który następuje na tym etapie, dotyczy poziomu ojcowskiej satysfakcji. Ten okres to nieunikniony słaby punkt w karierze ojca. Zadanie bycia tatą w tym czasie nie zawsze wydaje się warte ponoszonego trudu. Jeżeli ojcostwo to maraton, to bycie ojcem nastolatka przypada na 29.–35. kilometr, kiedy biegacze zwykle napotykają to, co nazywają „ścianą”. Na początku maratonu ruszają z prędkością pocisku. Po kilkunastu kilometrach ich tempo i krok stają się równe. Pomimo braku pierwotnego entuzjazmu rytm biegu jest nadal zadowalający. Jednak około 29. kilometra biegacz wykorzystał swój zapas energii. Bieg zaczyna boleśnie dawać się we znaki, a mózg podsuwa myśl, aby się wycofać. Ojcostwo przebiega według tego samego schematu, jeśli rozpatrujemy kwestię satysfakcji. Można by to przedstawić graficznie za pomocą linii, która biegnie w dół, odbija się od najniższego punktu, a potem z powrotem pnie się w górę. Nazywamy ją „prawdziwą krzywą liniową”. Życie na dole krzywej, a dzieje się tak w okresie dojrzewania dziecka, dla większości ojców jest bardzo bolesne, frustrujące i trudne. Niektórzy wówczas zwyczajnie odpuszczają. Pamiętaj jednak, że tym, którzy wytrwają, dane będzie złapać drugi oddech i poczuć radość z tego, że ten etap zmierza ku końcowi.

© Edycja Świętego Pawła

Już w sprzedaży. Kup teraz!